sobota, 25 kwietnia 2009
EFS – sposób na działanie w NGO’s – część I
W poprzednich wpisach była mowa o sposobach na sfinansowanie działań organizacji pozarządowych. Zachęcam do ich lektury, bo bez tego trudno może być zrozumieć problemy związane z dofinansowaniem działalności NGO’s z Funduszy Europejskich. Tak czy inaczej, pozyskiwanie funduszy z tego źródła może być sposobem na sfinansowanie działań socjalnych, jeśli naprawdę chce się to zrobić, czyli jeśli jest się zdeterminowanym i nastawionym na zrobienie czegoś sensownego, bo to, co sensowne zazwyczaj kosztuje, a w tym przypadku całkiem niemało jest „kosztów” i „atrakcji” dodatkowych. Zacznijmy jednak ab ovo.
Problematyka wdrażania samych projektów dofinansowywanych w ten sposób, to temat rzeka, dziś więc zajmę się zasadami, i tylko częściowo praktyką wynikającą z tych zasad. Mówić też będę o obecnych zasadach, bo historii już nie zmienimy i nie ma co się na nią oglądać, choć władze naprawdę powinny wrócić do tzw. „dobrych praktyk” i uwzględnić doświadczenia wypracowane już przez lata wdrażania Funduszy w Polsce, zamiast wyważać – nierzadko łomem – otwarte już wcześniej drzwi.
Po pierwsze więc fundusze europejskie mają pomagać w sferach, które Unia Europejska – to znaczy ludzie, których „wysyłają” do Brukseli obywatele państw członkowskich – uznała za priorytetowe i wymagające wsparcia. Istnieje więc kilka Europejskich Funduszy Strukturalnych, m.in.:
• Europejski Fundusz Społeczny,
• Europejski Fundusz Orientacji i Gwarancji Rolnej,
• Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego,
• Finansowy Instrument Orientacji Rybołówstwa.
(więcej informacji: http://www.funduszeeuropejskie.gov.pl/Strony/glowna.aspx)
Realizuje się ponadto tzw. Inicjatywy Wspólnotowe, czyli programy pomocy bezzwrotnej dla określonych środowisk i grup społecznych, jak: Equal (przeciw dyskryminacji), Interreg III (współpraca transgraniczna), Urban (dla miast powyżej 100 tys. mieszkańców), Leader+ (rozwój terenów wiejskich).
W ramach Funduszy, w poszczególnych okresach programowania (obecnie 2007-2013), realizowane są Sektorowe Programy Operacyjne, np. PO KL – Program Operacyjny Kapitał Ludzki, czy ZPORR – Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego itp. Skupię się głównie na Funduszach Społecznych i PO KL, bowiem ten odcinek – z racji ukierunkowania naszej organizacji – znam najlepiej i niejeden bój już przez lata stoczyłam (np. w ramach SPO RZL – Sektorowego Programu Operacyjnego Rozwój Zasobów Ludzkich, poprzednika PO KL w latach 2004-2006). W ramach samych programów operacyjnych funkcjonują tzw. Priorytety (w PO KL jest ich 10). Każdy z nich skierowany jest na inną dziedzinę. W PO KL Priorytety dzieli się z kolei na dwie grupy. Pierwsza grupa to priorytety tzw. centralne (I. Zatrudnienie i integracja społeczna, II. Rozwój zasobów ludzkich i potencjału adaptacyjnego przedsiębiorstw oraz poprawa stanu zdrowia osób pracujących, III. Wysoka jakość systemu oświaty, IV. Szkolnictwo wyższe i nauka, V. Dobre rządzenie) – tu składane są projekty ogólnopolskie. Druga grupa to priorytety regionalne (VI. Rynek pracy otwarty dla wszystkich, VII. Promocja integracji społecznej, VIII. Regionalne kadry gospodarki, IX. Rozwój wykształcenia i kompetencji w regionach), gdzie zaspokajane mają być potrzeby w poszczególnych regionach, czyli (w Polsce) w województwach. Priorytet X to Pomoc Techniczna, stanowiąca nieco odrębne od pozostałych zagadnienie.
Tak więc organizacja, która chce zrealizować zadania zgodne z problematyką ujętą w Programach może pokusić się o fundusze na swoje przedsięwzięcia. Prześledźmy więc, jak to się odbywa.
Wdrażanie funduszy odbywa się na zasadzie konkursów, w których Instytucjami Zarządzającymi (IZ) są najczęściej właściwe dla danego funduszu ministerstwa lub inne instytucje państwowe, w których z kolei najczęściej powoływane są specjalne departamenty np. w przypadku PO KL jest to Departament Zarządzania Europejskim Funduszem Społecznym w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego. Samymi funduszami (pieniędzmi) zarządza Ministerstwo Finansów.
Potem są Instytucje Pośredniczące, którą jest np. Departament Strategii i Rozwoju Regionalnego w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego.
Następne w „kolejności dziobania” są Instytucje Wdrażające (IW, obecnie nazywane też Instytucjami Pośredniczącymi II stopnia), czyli przykładowo: Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych (IW dla Mazowsza), Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (nazwa sama się tłumaczy), czy Fundacja „Fundusz Współpracy” (niejako „agenda” MPiPS) i wiele innych.
Instytucje te są organizatorami wspomnianych już wyżej konkursów, które powinny być ogłaszane według poczynionych przez te instytucje planów, uzgodnionych z IZ. W praktyce plany te ciągle są zmieniane, na tyle często, że trudno jest czasem za tym nadążyć, zwłaszcza, że w najszybszym i niestety jedynym nośniku informacji na ten temat czyli w Internecie, bałagan na stronach IW, IP i IZ osiąga chwilami szczyty.
Warunki konkursu określa IW, zgodnie z przepisami, wytycznymi i uzgodnieniami z Unią, polskim prawem – głównie ustawą o zasadach prowadzenia polityki rozwoju, Narodową Strategią Rozwoju, Narodowymi Strategicznymi Ramami Odniesienia i uzgodnieniami z IZ.
W odpowiedzi na ogłoszony konkurs organizacje pozarządowe, instytucje rynku pracy, firmy prywatne, samorządy – wszyscy poza pojedynczymi obywatelami – mogą składać wnioski o dofinansowanie projektów (uprawnionych określają warunki konkursu).
Od ogłoszenia konkursu do jego zamknięcia jest najczęściej bardzo mało czasu, co powoduje, że nad wnioskami zwykle pracuje się „w biegu”, bo nie sposób wcześniej przewidzieć wszystkich wytycznych, które będą dotyczyły danego konkursu.
Wnioski o dofinansowanie są oceniane przez Komisje Oceny Projektów powoływane w IW. W trakcie oceny przyznawana jest punktacja, według której z kolei tworzy się listy rankingowe, gdzie projekty, które uzyskały największą liczbę punktów znajdują się oczywiście na szczycie, zaś im mniej punktów, tym niższe miejsce.
Wniosek o dofinansowanie wypełniany jest w tzw. Generatorze Wniosków Aplikacyjnych (GWA), aplikacji elektronicznej (która żyje „własnym życiem”), a która teoretycznie ma m.in. sprawdzać, czy wniosek nie zawiera błędów. W praktyce sprawdza ona tylko, czy dokonano wszystkich wpisów, jeśli natomiast sam wpis jest błędny (np. jakaś niezgodność między zasadniczymi częściami budżetu), to tego nie sygnalizuje. Zawiera ponadto sporo pułapek, które sprawdza się metodą prób i błędów, czyli najmniej efektywną, spośród metod uczenia się, przy czym może to kosztować organizację odrzucenie wniosku.
GWA nadaje też wnioskowi unikalny numer tzw. „sumę kontrolną”, która zmienia się przy każdej najmniejszej zmianie we wniosku – wystarczy więc wstawić gdziekolwiek spację (nawet niechcący przy sprawdzaniu wniosku), żeby zmieniła się „suma kontrolna” (co może być później przyczyną odrzucenia wniosku).
Wniosek składa się w wersji papierowej i elektronicznej w zamkniętej oraz oznakowanej według bardzo ścisłych wytycznych kopercie (trzeba uważać dosłownie na każdą kropkę!).
Złożony wniosek przechodzi w pierwszej kolejności tzw. kwalifikację formalną, czyli sprawdza się: czy projektodawca jest uprawniony do złożenia wniosku, czy koperta, wniosek, segregator (tak, tego się też wymaga) płyta (lub dyskietka, ale ta jest ryzykowna, bo lubi się „nie otwierać”) zostały „odpowiednio” oznakowane, czy wniosek został napisany w języku polskim (i nie o jakość tu chodzi) i przy pomocy odpowiednich narzędzi (GWA), czy można odczytać wniosek w wersji elektronicznej, czy wersja papierowa zgadza się z wersją elektroniczną („suma kontrolna”), czy kopia (też się składa w wersji papierowej) jest tożsama z oryginałem, czy złożono wszystkie konieczne podpisy i pieczęcie (w najmniej spodziewanych miejscach), czy załączono wszystkie wymagane dokumenty. Formalności te są tak daleko posunięte, że bardzo wiele wniosków jest odrzucanych na tym etapie. Od „teraz” wprowadzona ma być zasada, że będzie można usunąć niektóre błędy formalne, ale nie jest do końca jasne, które błędy (nie zawsze są one błędami w normalnym rozumieniu) i jak to się odbije na procedurze aplikowania o środki.
Jeśli wniosek przebrnie przez procedurę formalną przechodzi do oceny merytorycznej. Oceny tej dokonują członkowie KOP (por. wyżej) tzw. asesorzy, wybierani losowo spośród osób wcześniej zakwalifikowanych w ramach rekrutacji. Każdy wniosek oceniany jest przez dwie osoby, a w razie znacznych rozbieżności w ocenie powoływany jest tzw. ekspert. Asesorzy „pochodzą” z różnych części danego regionu, może się więc zdarzyć, i zdarza się często, że wniosek pisany w Warszawie i dla Warszawy oceniany jest przez asesora z Pcimia Dolnego (nikogo nie obrażając!!!), który o warunkach panujących w Warszawie, a już tym bardziej o kosztach i cenach najbledszego pojęcia nie ma, i czy chce, czy nie chce, oceny dokonuje na podstawie własnego doświadczenia, trudno się więc dziwić, że warszawskie ceny wydają mu się zawyżone, a zorientowanie się w nich wcale nie jest takie łatwe. Z resztą może się zdarzyć sytuacja odwrotna, też niezbyt korzystna dla wnioskodawców, ale o tyle lżejsza, że każdemu asesorowi z Warszawy przyzwyczajonemu do „naszych” cen stawki co najwyżej mogą wydawać się zaniżone, co bywa przyczyną problemów z realizacją projektów (a więc i wątpliwości na etapie oceny), ale w ocenie gra mniejszą rolę, bo nie ma tu – poważnego w końcu – zarzutu „niegospodarności” w finansach publicznych. Do asesorów jeszcze wrócę, bo to ciekawostka przyrodnicza jest od samego początku. Teraz wróćmy do procedur.
Do finansowania kwalifikowane są projekty w kolejności od najwyżej punktowanego do tego, na który wystarczy zaplanowanych środków (informacja o wysokości przeznaczonych – zwykle niezbyt dużych, przynajmniej na razie – środków zamieszczana jest w ogłoszeniu konkursowym). Maksymalna liczba punktów jakie można obecne uzyskać wynosi 100 lub 120 (w partnerstwie ponadnarodowym lub przy tzw. innowacyjności), zaś dyskwalifikuje się projekty, które uzyskały poniżej 60 punktów lub w zakresie punktacji dotyczącej finansowania przedsięwzięcia uzyskały poniżej 50% maksymalnej punktacji. Tak więc wniosek może uzyskać 95 punktów i finansowania nie otrzymać, jeśli „przed nim” uplasowały się projekty, które otrzymały powyżej 95 pkt. i na ów 95-punktowy nie wystarczy pieniążków.
O tym co i jak trzeba zrobić, żeby napisać i złożyć projekt – następnym razem.
Pozdrawiam miłe Czytelniczki i Czytelników.
Do zobaczenia przy rozgryzaniu "zagadek" tego świata :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz